Muszę się przyznać, że nie znałam tego wiersza, a jest po prostu genialny. „Mała dziewczynka ściąga obrus”. Prosty jak to u Szymborskiej, ale pełny filozoficznych skojarzeń. Jego sens podbija doskonała animacja Lisy Skvortsovej
Muszę się przyznać, że nie znałam tego wiersza, a jest po prostu genialny. „Mała dziewczynka ściąga obrus”. Prosty jak to u Szymborskiej, ale pełny filozoficznych skojarzeń. Jego sens podbija doskonała animacja Lisy Skvortsovej
Kasia realizowała pomysł kart postaci na lekcjach z „Balladyny” J. Słowackiego, ja wypróbowałam ten pomysł przy omawianiu mitologii. Wzór karty kolekcjonerskiej lub karty gracza jest bardzo prosty, a może być dodatkowo udoskonalony przez uczniów.
Kolejny projekt, który zrealizowałam to szkolny konkurs „Odtwórz dzieło wielkiego mistrza”.
Mit o Atlantydzie jest dobrym wstępem do cyklu lekcji na temat mitologii greckiej.
Jestem zdania, że dobry nauczyciel musi ciągle poszukiwać form i metod pracy, które „trafią” do młodego człowieka. Najlepiej, by sposoby nauki były też bliskie ich świata.
Pierwsze zetkniecie moich uczniów z twórczością Adama Mickiewicza. zawsze kusi mnie by podsycać podziw dla talentu autora. Nie jest to trudne, bo próbka poetycka znakomita – opis chmur w ks. III „Pana Tadeusza”. Dobrze jest wesprzeć się materiałem wizualnym – fotografiami nieba zebranymi przez internautów, żeby podkreślić wiarygodność opisu Mickiewicza.
Zawsze podczas omawiania lektury staram się wymyślić uczniom jakieś kreatywne zadanie.
Swiss Krosno zaprosiło na koncert noworoczny „Niech kwitnie nadzieja w Nas” w przestrzeni online, by i w tym roku nie robić wyjątku i zgodnie z 20-letnim zwyczajem firmy spotkać się w tym szczególnym czasie. Koncert była dedykowany pracownikom służby zdrowia oraz wszystkim zaangażowanym w walkę z koronawirusem.
Mam mieszane uczucia. Wstrzymywałam się z oceną serialu, czekając na jego rozwój. Zamierzeniem scenarzysty, reżysera, bo oni odpowiadają za całokształt, było powiedzieć prawdę do bólu o Osieckiej – takie mam odczucie po obejrzeniu połowy serialu.
Wiele osób polecało mi „The crown” już dawno. Ciągle jednak nie miałam czasu (zdecydowanie wolę seriale kilkuodcinkowe). Na całe szczęście przerwa świąteczno - noworoczna sprawiła, że spędziłam fascynujące godziny z królewską rodziną.