sobota, 20 czerwca 2026

„Rewolta” – bunt, muzyka i emocje, które trudno zapomnieć

 

Spektakl „Rewolta” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. To przedstawienie, które nie tylko się ogląda, ale naprawdę się przeżywa. Już od pierwszych scen czuć napięcie, niepokój i emocje bohaterów. Historia pokazuje ludzi, którzy żyją w trudnych czasach, są zmęczeni strachem, biedą i niesprawiedliwością, ale w końcu znajdują w sobie odwagę, żeby powiedzieć: dość. Na scenie widać napięcie narastające wśród ludzi, którzy coraz wyraźniej czują, że nie mogą już dłużej milczeć. Szara rzeczywistość, lęk przed władzą, codzienna walka o przetrwanie i potrzeba wolności tworzą poruszający obraz społeczeństwa doprowadzonego do granic wytrzymałości. „Rewolta” nie jest zwykłą rekonstrukcją historyczną, ale symboliczną, mocną teatralnie opowieścią o przebudzeniu, odwadze i sprzeciwie.

sobota, 6 czerwca 2026

Z cyklu: Polonistki po godzinach - „Diabeł ubiera się u Prady 2” - magia Runway uleciała…

 

Czy wystarczy zapłacić aktorom, by powtórzył się sukces? Niezupełnie. I powód jest taki, że patent na film o modzie zrodził się na gorąco w 2005 roku, został utkany z niewielkich rzeczy, które razem zrobiły hit. Talent aktorski i renoma Streep, świeżość Annie Hathaway, masa na pozór nieważnych, ale robiących klimat wątków jak ten osobisty Andy i Mirandy, Paryż pokazywany jako świątynia mody, kultowa scena o niebiesko-zielonym pasku, płaszcz Mirandy rzucany po wszystkich biurkach, wątek rękopisu Rowling. Smaczki, smaczki, smaczki. To wszystko nie do końca zaprogramowane wyróżniło film na tle innych.