Wszystkim naszym czytelnikom życzymy, aby nadchodzące święta przyniosły przede wszystkim zdrowie i spokój, których tak bardzo nam potrzeba.
Wszystkim naszym czytelnikom życzymy, aby nadchodzące święta przyniosły przede wszystkim zdrowie i spokój, których tak bardzo nam potrzeba.
Nie sądziłam, że z pozoru prosty sposób może wywołać tyle emocji. Do egzaminu coraz bliżej, a pisanie rozprawki dla niektórych to nadal problem. W związku z tym ćwiczeń nigdy za wiele.
Najlepszy sposób na uświadomienie uczniom, jakie elementy trzeba zaplanować przy tworzeniu twórczego tekstu i jak rozwinąć swój pomysł. Metoda uczy współpracy i kreatywności. Może być zadaniem indywidualnym.
Międzynarodowy Dzień Teatru to święto obchodzone corocznie 27 marca. Przypadająca w tym roku, sześćdziesiąta edycja wydarzenia, nie będzie jednak radosnym świętem. Mimo to świat ma szansę uświadomić sobie, jaka odpowiedzialność spoczywa na teatrze.
Kuratorzy sztuki nazwali go najinteligentniejszym z surrealistów. Reżyser David Lynch przyznał, że często inspiruje się jego dziełami, a rząd Belgii w hołdzie dla mistrza umieścił jego wizerunek na banknocie o nominale 500 franków belgijskich. Choć prywatnie był samotnikiem, do bólu oficjalnym, by nie powiedzieć nudnym, to w swojej sztuce tworzył światy niezwykłe, przepełnione magią, osnute aurą tajemnicy, zaskakujące i zupełnie nieoczywiste.
Rozgorzała dyskusja po wydaniu Ani przez wydawnictwo „Marginesy” z nowym tłumaczeniem Anny Bańkowskiej. Czy można tak robić czytelnikom, fanom całej serii? Czy można tak zmieniać obraz całego Zielonego Wzgórza? Dlaczego? Po co?
Pośmiejmy
się sami z siebie! Co nam zostało?
Mamy habilitację z nauczania zdalnego. My nauczyciele i my uczniowie jesteśmy ofiarami tego pomysłu. Przechodzimy sami siebie, żeby realizować nauczanie. My, nauczyciele, znamy coś więcej niż ekran komputera z perspektywy zdalnego belfra, jesteśmy wszak rodzicami i sami obserwujemy co się dzieje po drugiej stronie ekranu. Mistyfikacja pełną parą. Poznajemy te wszystkie zdalne chwyty naszych uczniów. Na wszystko jest jakiś patent.
Powtórki do egzaminu ósmoklasisty bywają nużące. Oto „muzyczna” propozycja ich urozmaicenia.
Nadrabiam zaległości filmowe i obejrzałam „Słodki koniec dnia” J. Borcucha, film świadomie aktualny.
Wszystko zaczęło się od oczarowanego musicalami Bartka Kozielskiego, który postanowił w piwnicy swojego domu stworzyć muzyczne studio. Małymi krokami Studio Accantus rozrastało się o nowych artystów i odniosło niebywały sukces.