sobota, 21 lutego 2026

"Szósta klepka" cz. II - Scena STA

 

Druga część „Jeżycjady” na scenie Scena Teatralna STA w Poznań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie jest jedynie sceniczna adaptacja znanej powieści Małgorzata Musierowicz, ale żywe, pulsujące spotkanie z bohaterami, których wielu z nas nosi w sercu od lat. Oglądałam ją w zestawieniu z pierwszą częścią, którą widziałam w kwietniu 2025 (link do recenzji poniżej) i miałam poczucie, że ta historia naprawdę się rozwija - dojrzewa razem z postaciami i z widzem.

https://lubimyuczyc.blogspot.com/2025/04/rewelacyjna-szosta-klepka-na-scenie-sta.html 

piątek, 20 lutego 2026

X Poznańska Debata o Języku - „Język a sztuczna inteligencja” z perspektywy nauczyciela

 

18 lutego 2026 roku w Sali Wielkiej Centrum Kultury Zamek w Poznań uczestniczyłam w jubileuszowej, dziesiątej Poznańskiej Debacie o Języku im. prof. Tadeusza Zgółki zatytułowanej „Język a sztuczna inteligencja”. To spotkanie było dla mnie - nauczycielki języka polskiego - czymś więcej niż tylko wydarzeniem akademickim. Było próbą odpowiedzi na pytania, które od miesięcy zadaję sobie w szkolnej codzienności: jak uczyć pisania, kiedy tekst może wygenerować algorytm? Jak rozmawiać z uczniami o autorstwie, skoro granica między „napisałem” a „wygenerowałem” zaczyna się zacierać?

niedziela, 25 stycznia 2026

Filmy i seriale warte uwagi!

 

„The Pitt” - SOR jako pole walki

„The Pitt” pokazuje szpitalny oddział ratunkowy (SOR) bez upiększeń i serialowej estetyzacji. To miejsce permanentnego kryzysu - braku czasu, ludzi i zasobów. Dyżur nie kończy się tu po kilku dramatycznych przypadkach; przeciwnie, jest nieustannym ciągiem decyzji podejmowanych pod presją sekund.

niedziela, 18 stycznia 2026

Róża Żabczyńska nie daje spokoju - „Cudzoziemka” w Teatrze Polskim

 

Spektakl „Cudzoziemka” w Teatrze Polskim w Poznaniu odebrałam jako przedstawienie, które zaskakująco dobrze godzi klasykę z potrzebą współczesnego, psychologicznie gęstego teatru. Katarzyna Minkowska pracuje z prozą Marii Kuncewiczowej bez nachalnego „uwspółcześniania” – miałam wrażenie, że zamiast zmieniać tekst, reżyserka po prostu uważnie go słucha i wydobywa z niego sensy, które nadal brzmią aktualnie. Emocjonalna intensywność i klarowna dramaturgia sprawiają, że historia Róży Żabczyńskiej działa także dziś.